Sekator
Małe narzędzie, które robi wielką różnicę
Sekator we florystyce
W florystyce jest coś kojącego. Ten moment, gdy bierzesz do ręki świeżą gałązkę eukaliptusa, czujesz jej chłodny zapach i nagle cały dzień zwalnia. Kwiaty mają w sobie tę umiejętność przywracania człowieka do „tu i teraz”. Ale jest też druga strona tego świata, mniej romantyczna, a równie prawdziwa: florystyka to praca z materiałem, który trzeba przygotować, dociąć, oczyścić, skrócić, czasem ujarzmić. I tu właśnie pojawia się sekator – narzędzie, które dla laika wygląda jak zwykłe nożyczki, a dla florysty jest czymś w rodzaju przedłużenia dłoni.
Sekator to jedno z tych narzędzi, które nie robią wrażenia na zdjęciach. Nie jest dekoracyjny, nie błyszczy jak wazon, nie pachnie jak róża. A jednak to on często decyduje o tym, czy bukiet będzie trwały, czy kwiaty będą piły wodę prawidłowo i czy kompozycja nie rozpadnie się po dwóch godzinach. Dobre cięcie to nie jest detal. To fundament. W florystyce naprawdę widać różnicę między „ucięte” a „dobrze ucięte”.
W codziennej pracy sekator służy do przycinania łodyg, gałązek, zdrewniałych pędów, oczyszczania materiału roślinnego, a czasem nawet do delikatnego modelowania kształtu kompozycji. To narzędzie, które ma być szybkie, pewne i bezpieczne. I chociaż brzmi to jak przesada, sekator potrafi zmienić cały komfort pracy. Bo jeśli narzędzie tnie gładko, ręka się nie męczy, a roślina nie jest miażdżona, wszystko idzie sprawniej, a kwiaty odwdzięczają się dłuższą świeżością.
Dlaczego sekator jest ważniejszy, niż się wydaje?
Największy błąd, jaki popełniają początkujący, to traktowanie sekatora jak zwykłego „przycinacza”. Tymczasem roślina po cięciu zaczyna swoją małą walkę o przetrwanie. Łodyga ma pobierać wodę, przewodzić ją w górę, utrzymać kwiat w dobrej kondycji. Jeśli cięcie jest poszarpane, zgniecione albo wykonane tępym ostrzem, kanały przewodzące mogą zostać uszkodzone. W praktyce oznacza to jedno: kwiat może szybciej więdnąć, mimo że stoi w świeżej wodzie.
Sekator jest szczególnie ważny przy roślinach o twardszych łodygach. Gałązki, róże, lilie, hortensje, eukaliptus, nawet niektóre odmiany goździków czy chryzantem potrafią stawiać opór. Nożyczki wtedy nie tylko nie dają rady, ale potrafią „zmiażdżyć” końcówkę łodygi, a to dla kwiatów jest jak zamknięcie kranu. Florysta, który pracuje szybko, musi mieć narzędzie, które robi cięcie czysto i bez zawahania.
Sekator pomaga też w utrzymaniu estetyki. Gładko przycięta łodyga łatwiej układa się w kompozycji, nie haczy o gąbkę florystyczną, nie łamie się przy wkładaniu do naczynia. Jeśli pracujesz na małych formach typu Mini-Deco, boxach, stroikach czy kompozycjach w niskich misach, każdy milimetr ma znaczenie. Zbyt długi pęd potrafi popsuć proporcje, a zbyt krótki wymusza kompromisy. Sekator daje kontrolę, a kontrola w florystyce to spokój.
Warto też pamiętać, że sekator to narzędzie oszczędzające siły. Długie godziny cięcia, skracania, oczyszczania – jeśli robisz to nożyczkami lub tępym sprzętem, ręka męczy się szybciej, nadgarstek boli, a praca staje się irytująca. Dobry sekator jest jak dobrze wyważony długopis: nie myślisz o nim, bo po prostu działa.
Rodzaje sekatorów i jak wybrać ten „właściwy” do kwiatów
W florystyce najczęściej spotkasz sekatory ręczne, lekkie, precyzyjne, zaprojektowane do pracy z roślinami ozdobnymi. Wiele osób kojarzy sekator głównie z ogrodem, ale florystyczne potrzeby są inne. Tu liczy się delikatność cięcia, komfort w dłoni i możliwość pracy na drobnych elementach, nie tylko na grubych gałęziach.
Najpopularniejszy w pracy z kwiatami jest sekator jednoręczny, który dobrze radzi sobie zarówno z miękkimi łodygami, jak i z twardszymi pędami. Kluczowe jest ostrze. Warto wybierać modele, które tną „na czysto”, a nie miażdżą. Równie ważny jest mechanizm sprężyny, bo to on odpowiada za płynność otwierania i zamykania. Jeśli sprężyna jest zbyt twarda, ręka szybko się męczy. Jeśli jest zbyt słaba, sekator traci dynamikę.
Wybierając sekator do florystyki, dobrze jest zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które w sklepie często wyglądają jak drobiazgi, a w pracy stają się ogromne:
- ergonomiczny uchwyt, który nie ślizga się w dłoni i nie wbija się w palce
- blokada ostrza, którą można obsłużyć jedną ręką, bez siłowania się
- możliwość wymiany sprężyny lub jej odporność na intensywną pracę
- ostrze, które można ostrzyć i które nie tępi się po kilku dniach
- lekka konstrukcja, bo florysta nie chce nosić „cegły” w ręce przez cały dzień
Dla wielu osób zaskoczeniem jest też to, że sekator powinien być dopasowany do dłoni. Zbyt duży będzie niewygodny, zbyt mały może wymuszać nienaturalny chwyt. A jeśli chwyt jest zły, pojawia się napięcie w nadgarstku, a potem już tylko krok do przeciążenia. W florystyce liczy się precyzja, a precyzja lubi komfort.
Jak używać sekatora, żeby kwiaty stały dłużej (i praca była bezpieczna)
Sekator nie jest narzędziem, którego używa się „byle jak”. Nawet jeśli brzmi to poważnie, to właśnie technika cięcia wpływa na świeżość kwiatów. W idealnym świecie łodygę przycina się pod lekkim skosem, jednym pewnym ruchem, bez szarpania. Skos pomaga zwiększyć powierzchnię pobierania wody, ale ważniejsze jest to, by cięcie było gładkie. Poszarpana końcówka szybciej się zatyka, a kwiat zaczyna wyglądać na zmęczony, jakby brakowało mu sił.
Sekator przydaje się też do oczyszczania łodyg z liści, które mogłyby znaleźć się w wodzie. Liście w wodzie to prosty przepis na bakterie, a bakterie to krótsze życie bukietu. Florysta często usuwa dolne liście, przycina drobne odrosty, skraca pędy, żeby kompozycja była czysta i trwała. W domu wiele osób o tym zapomina, a potem dziwi się, że woda w wazonie pachnie „dziwnie” już następnego dnia.
W pracy profesjonalnej sekator jest również narzędziem bezpieczeństwa. Brzmi paradoksalnie, bo to przecież ostrze, ale właśnie ostre narzędzie jest bezpieczniejsze niż tępe. Tępe ostrze wymusza docisk, a docisk sprzyja poślizgnięciu się i przypadkowym skaleczeniom. Dobry sekator tnie lekko, więc ręka nie walczy z oporem.
Warto też pamiętać o higienie. Kwiaty są delikatne, a niektóre choroby roślin przenoszą się przez narzędzia. W kwiaciarniach często dezynfekuje się sekatory, zwłaszcza przy pracy z dużą ilością materiału. W domowych warunkach wystarczy rozsądek: nie odkładać sekatora w mokre miejsce, nie ciąć nim wszystkiego „jak leci” i co jakiś czas przetrzeć ostrze, szczególnie jeśli pracujesz z roślinami o lepkich sokach.
Sekator jako „cichy bohater” każdej kompozycji
Sekator jest trochę jak dobry montaż w filmie. Nikt o nim nie mówi, ale jeśli go nie ma, wszystko się rozsypuje. To narzędzie nie jest romantyczne, ale jest absolutnie kluczowe. Dzięki niemu kwiaty mają lepszy start, kompozycje są stabilniejsze, a praca staje się przyjemniejsza i bardziej płynna.
W florystyce liczy się efekt końcowy, ale efekt końcowy zawsze zaczyna się od przygotowania materiału. A przygotowanie materiału zaczyna się od cięcia. Dlatego sekator jest tak ważny zarówno dla profesjonalistów, jak i dla osób, które po prostu lubią mieć kwiaty w domu i chcą, żeby wyglądały dobrze dłużej niż dwa dni.
Jeśli ktoś pyta, co jest najważniejsze w pracy z kwiatami, łatwo odpowiedzieć: wyczucie, estetyka, kompozycja. To prawda. Ale zaraz obok jest technika. A w technice jednym z najważniejszych punktów jest właśnie sekator. Mały, prosty, niepozorny – a jednak to on często stoi na początku tej drobnej magii, która później trafia na stół, do wazonu, do pudełka, do czyichś rąk. I zostaje w pamięci, bo kwiaty potrafią zostawiać ślad. Nawet jeśli zaczynają się od zwykłego, dobrze wykonanego cięcia.
Zamów bukiet on-line
Wybieraj spośród dziesiątek autorskich kompozycji. W naszej kwiaciarni znajdziesz bukiety na każdą okazję.
Blog Florystyczny
Zapraszamy także na nasz blog florystyczny!
Czekają na Was sprawdzone porady, wskazówki dotyczące pielęgnacji kwiatów, ale także ciekawe felietony.